niedziela, 2 października 2016

6 rad na nowy rok akademicki


Nowy rok akademicki " teoretycznie "się rozpoczął. Dla wielu osób wiąże się to z nowymi postanowieniami i obietnicami, że ten kolejny rok będzie lepszy. Co zrobić aby zwiększyć prawdopodobieństwo aby tak było faktycznie ?! 

1. Działaj! 

Studia to idealny czas na działanie. Jeśli masz możliwość angażuj się w działalność Samorządu, Koła Naukowego bądź wolontariatu. Możesz wykorzystać wiele możliwości. Wszelkie działania napędzą Cię jeszcze bardziej a dodatkowym plusem jest to, że możesz wpisać sobie tą sekcję do swojego CV. To również świetna okazja na poznanie nowych ludzi oraz po prostu naukę życia. To idealne  połączenie przyjemnego z pożytecznym. 

2. Pracuj ! 

Prawdą jest, że dla wielu pracodawców student może być pożądanym kandydatem na pracownika. Wykorzystujmy więc taką szansę. Im będziemy zdobywać doświadczenie wcześniej tym lepiej dla nas. Praca nauczy nas szacunku do pieniędzy, innych ludzi bądź organizacji czasu. Kiedy zaczniesz pracować studiując w pewnych chwilach może być ciężko. Jednak nauczysz się również inaczej dysponować swoim czasem, docenisz wolne chwile oraz zauważysz, że jak się chce to po prostu można.


3. Podróżuj 

Jeśli masz czas i odrobinę pieniędzy bo podróżować można za grosze !. Zwiedzaj świat, poznawaj nowe miejsca nawet w swoim mieście. Tańsze  podróże to także zasługa posiadanych zniżek studenckich więc czemu z nich nie korzystać. Jeśli chcesz być na bieżąco z okazjami podróżniczymi możesz śledzić  na przykład: Fly4free lub Mleczne Podróże

4. Nauka

Tutaj każdy musi znaleźć swój złoty środek. Nie licz na to, że jeżeli nie będziesz robił nic możesz liczyć na coś wspaniałego tak jest ze wszystkim w życiu. Bez pracy nie ma kołaczy. Jeśli możesz bądź systematyczny wtedy łatwiej wszystko ogarnąć.Ale rzeczywistość często pokazuje nam, że na to nie ma czasu i wszystko zostawiamy na ostatnią chwilę. Sama dość często tak robię. Potem następuje kryzys i lament związany z tym po co poszłam na te studia. I kolejna sesja za mną. Nie przejmujcie się jeśli zdarzy się, że musicie coś poprawić to nie koniec świata. Obudźmy się z myślenia, że studia przyniosą nam wszystko. Nauka jest ważna ale pamiętajcie o zdobywaniu doświadczenia. Patrz punkt 1 i 2. 

5. Dbaj o swoje zdrowie.

To, że nie mieszkasz z mamą nie znaczy, że domowe obiadki odeszły w zapomnienie. I nie piszę o słoikach! Gotuj, szkoda zdrowia na gotowe jedzenie z milionem konserwantów. Cieszę się, że teraz jest pewnego rodzaju moda na bycie fit i to także motywuje wiele ludzi do zdrowego odżywiania.A to ,że umiesz gotować to chyba jedna z największych zalet :). Pamiętaj uroda przemija głód nigdy ! :) Pamiętaj także o ruchu oczywiście w miarę możliwości. Studenckie zniżki niech zachęcą Cię do pójścia na siłownię, do szkoły tańca i tak dalej. Wyjdź na spacer, przejażdżkę rowerową lub co tam lubisz. 

Nie szukaj wymówek, że nie masz z kim. Możesz robić to samodzielnie. To nie jest usprawiedliwienie a jedynie świetna okazja do poznania nowych ludzi. Życie masz jedno szkoda go na takie głupie wymówki ;) 


6. Żyj.

Działanie i praca są ważne ale nie zapomnij o tym by doceniać życie. Pamiętaj o swoich zainteresowaniach. Dbaj o kontakty z przyjaciółmi i znajomymi oraz oczywiście rodziną. Idź na imprezę, zorganizuj wypad za miasto i ciesz się że życie jest piękne. Pamiętaj o tym i nie bój się po prostu żyć. 




piątek, 23 września 2016

Promocje w Rossmannie - co kupić ?


My kobiety lubimy zakupy jednak jeśli na zakupach uda nam się oszczędzić to już w ogóle 
niesamowite szczęście. Wiele produktów w codziennym makijażu bądź pielęgnacji możemy zakupić podczas promocji w drogerii więc po co przepłacać. Dokładnie za tydzień rozpocznie się promocja w drogeriach Rossmann warto więc przyjrzeć się produktom, które warto kupić a nie kusić się na niepotrzebne bądź nie warte zainteresowania  produkty :) 

Produkty które polecam to moje TOP TOP, których używam w codziennym makijażu  a nie wyobrażam sobie bez nich życia.



                                                                       PODKŁAD
  

Wiele lat szukałam idealnego podkładu ze względu na moją suchą a zarazem problematyczną skórę. Wspaniałe kolory dla  totalnych bladziochów  :).Krycie średnie jednak jak na podkład rozświetlający daje sobie nieźle radę. Nadaje piękne wykończenie, skóra wygląda na nawilżoną i wypoczętą co dla suchej skóry jest idealne.  

KREM CC 


Pomimo że jest to krem CC dla mnie służy również jako podkład ze względu na swoje krycie.  Idealny na lato. Szczególnie polecam dla suchej skóry. 

PUDER 


Puder transparentny. Świetnie matuje, utrzymuje się, jednak w przypadku bardzo wysuszonej skóry może podkreślać suche skórki. 

TUSZ DO RZĘS

Nazwa adekwatna do produktu bo efekt miliona rzęs gwarantowany. Silikonowa szczoteczka pozwala na dokładne rozczesanie rzęs. 

KOREKTOR 


Delikatny jednak do okolic oczu sprawdzi się idealnie. Daje sobie radę z małymi zmianami na skórze jednak nie należy oczekiwać zbyt wiele. Nie wysusza. 

MASKARA DO BRWI 


Kupiona przypadkiem ale pozostała na dłużej. Fajnie i delikatnie podkreśla brwi. Jednak na pewno nie nadaje się do rysowania/wyrysowania brakujących włosków.

ROZŚWIETLACZ


Świetny kolor, idealne połączenie niskiej ceny i wysokiej jakości. 

KONTURÓWKA DO UST 


Świetny kolor, idealnie pasujący dla blondynek. Matowe wykończenie. Bardzo niska cena a wspaniały efekt na ustach. 

PALETKA DO KONTUROWANIA 


Jestem zachwycona różem w tej paletce. Sam bronzer nie przypadł mi do gustu jednak moje umiejętności konturowania są mniejsze niż żadne :D. Rozświetlacz również godny polecenia. 

A Wy co polecacie ? :) 



wtorek, 8 marca 2016

Kto pod sobą! dołki kopie, ten sam w nie wpada...

Kto pod kim dołki kopie, ten sam w nie wpada.

Uwielbiam wszelkie przysłowia. W kilku słowach przekazują naukę życiową. I chociaż sądzę,że stwierdzenie uczę się na błędach jest jak najbardziej prawdziwe to dlaczego nie można uczyć się na przysłowiach ?Ależ można chociaż nie brzmi już to tak fantastycznie.

Można kopać dołki pod kimś... ale można też pod sobą... Tak tak!

Każdy z nas czasami ma doła*, taki okres czasu w którym króluje w naszym życiu gorsze samopoczucie, zły humor, brak chęci do czegokolwiek, lenistwo oraz niemoc.Świetnie jak jest to  krótki okres czasu jednak czasami mija kolejny dzień (oby nie tydzień bądź miesiąc) a my trwamy w tym stanie. Wygodnictwo podsuwa nam  coraz lepsze wymówki. Nie mamy na nic czasu ale zdążyliśmy obejrzeć wszystkie odcinki możliwych seriali, spać po kilkanaście godzin, przeczytać wszystkie portale plotkarskie. Dodatkowo ciągle czujemy brak mocy, ogólne przygnębienie i jeszcze jest super jak snujemy jakieś plany że jutro będzie inaczej chociaż najczęściej znowu jest tak samo. 
Kopiemy pod sobą dół wpadamy w niego i chociaż niełatwo z niego wyjść nie znaczy że jest to nie możliwe.

Co NAJWAŻNIEJSZE potrzebujemy siły i chęci bez tego ani rusz. Wiadomo że wygodnie czekać na kolejne jutro a trudniej jest zebrać się i ruszyć do działania i choć do znudzenia można powtarzać że ważne jest zrobienie pierwszego kroku to jednak bez niego ani rusz. Dalej będziemy stać w naszym dole którzy sami pod sobą wykopaliśmy.

Co może przykładowo NAM pomóc ?

1) Sport. Jest to wspaniałe lekarstwo i nawiązując do przysłów i powiedzeń sport to zdrowie. Mamy tyle możliwości aby wybrać coś dla siebie. Wyjdź na spacer, wsiądź na rower ( oczywiście mam na myśli jazdę rowerem nie tylko samą czynność wsiadania na rower ), pobiegaj, potańcz. Tak wiele dyscyplin sportowych ale jedno co łączy wszystkie razem  to wspaniałe uczucie szczęścia i zadowolenia z siebie po. Takiej zwykłej chęci do życia i poczucia że możesz wszystko Bo możesz!  tylko musisz też coś z tym zrobić.

2)Wyjdź z domu. pooddychaj świeżym powietrzem, zobacz piękno otaczającego nas świata. Wiadomo zły humor = najczęściej dalej zostalibyśmy pod kocem z herbatką i użalali się nad naszym losem. Ale jednak warto spróbować. Często też ludzie szukają wymówki: ... sam/a? nie chcę mi się nigdzie wychodzić.Ale to nie musi być przecież problemem. Sami stwarzamy ten problem.To żadne ograniczenie, takie podejście powoduje tylko że dalej kopiemy ten dół.

3)Spotkaj się ze znajomymi. Często szukamy wymówki przed spotkaniem się z  powodu braku czasu albo po prostu zwykłego nie chce mi się. Jest to bardzo smutne bo znowu stawiamy na wygodnictwo. A często mamy czas tylko znowu jest te "ale". Zmieniając takie podejście możemy tylko zyskać. Messenger na facebooku nie zastąpi rozmowy i chociaż często ułatwia nam życie i kontakt z drugim człowiekiem.nie pozwala budować w pełen sposób relacji. 

4) Detox komputerowy. Przesiadywanie przed komputerem przez wszystkie wolne chwile tworzy pewnego rodzaju mur między nami a światem. I chociaż internet (+ komputer) dają nam wspaniałe możliwości to jednak trzeba dać sobie trochę luzu w tym aspekcie. Internet to źródło wielu inspiracji jednak co za dużo to nie zdrowo.

 Twórz i działaj. Próbuj małymi kroczkami wyjść ze swojego dołka. Małe rzeczy wszystko się liczy. Zawsze jest trudno zacząć.Ale trzeba próbować i co najważniejsze nie odkładać na jutro. Jutro będzie kolejne jutro. Nie jest łatwo ale samozadowolenie z siebie że działamy wynagradza wszelki trud. Do dzieła !




* każda sytuacja w życiu jest inna i nie należy generalizować. Specjalnie zaznaczam, że piszę o sytuacji gorszego samopoczucia, sytuacji w której "mamy doła" nie tragedii, bardzo trudnych sytuacjach życiowych.

wtorek, 21 października 2014

Do przodu.


Jesienne wieczory bądź też dni  prawdziwie i całkowicie mnie rozleniwiają. Najchętniej spędzałabym czas na nie robieniu nic. Chociaż czy to dobre określenie ? Życie to już coś, co nie ?  . Jednak nic nie jest takie proste i staram się robić jak najwięcej. Wiem, że pisałam że chciałabym nie robić nic, ale jednak chyba to nie moja natura tak czy siak troszkę się rozleniwiłam.

Najłatwiej obwinić pogodę, ulubiony temat gdy nie ma tematu. Mogłabym narzekać na nią i mówić chcę słońca, to prawda że ono nadaje chęci do działania ale powinnam sama znaleźć w sobie tą siłę i motywację, która gdzieś jest tylko no właśnie.. Gdzie się podziała... moja motywacjo ?! Słyszysz mnie ?

Co mnie rozleniwiło najbardziej ?

 Wydaje mi się , że największy wpływ miała  niewiara w siebie, przyszedł czas szarych dni, samotnych wieczorów i znowu dałam sobie wmówić ale jesteś żałosna. Dałam sobie wmówić ? Sama sobie to wmówiłam. Przyznaję się. Chyba za dużo rozmyślań, herbaty z cytryną i wyrzucania sobie błędów na które w większości nie miałam wpływu ale przecież mogę się nad sobą poznęcać ehh .

Ostatnio stałam się również zbyt nerwowa czyli wracamy do początku wytykanie sobie błędów, coś się nie udaje a ja znowu myślę o sobie w ten czy inny sposób, potem następuje irytacja i tak zatacza się błędne koło.

Kiedy już stwierdzam, jaka to jestem beznadziejna ( zaraz chyba sobie to wmówię naprawdę :d ) kolejny wieczór uznaję za wieczór pocieszenia taki z herbatą, gorącą czekoladą toną jedzenia i seriali. Próbuję sobie wynagrodzić coś nieokreślonego w sumie. Kładę się do łóżka z myślą ( siedziałam w łóżku jedynie przykładam głowę do poduszki ;) , że jutro będzie taki świetny dzień ! Zmienię świat i będę bohaterem we własnym życiu. Rano jest różnie. Czasami zirytowana, czasami zadowolona . Czasami zła znowu na samą siebie, już zostawiam tą pogodę w spokoju. Jesień, jesień cóż Ty masz w sobie mogłabym rzec ?

Ale nie daję się,mimo chęci nawet zwykłego gapienia się w sufit , próbuję. Czasami poruszam nie tylko kończynami aby endorfiny przybyły do mojego świata,  gdzieś z tyłu głowy wciąż myślę o pracy licencjackiej ( której oczywiście nie zaczęłam jeszcze pisać ) oraz o milionach innych rzeczy które w tej chwili są ważne. Nie jest chyba aż tak źle. Wiem jedno czas się ruszyć znowu i znowu nie w tył lecz do przodu ! .



wtorek, 23 września 2014

trudne momenty.


Człowiek czasami staje w miejscu tak po prostu w miejscu chociaż czas dalej płynie minuta za minutą sekundą też . 
Zdajesz sobie sprawę jak wiele się zmieniło, wciąż nie dowierzasz, że coś się skończyło bo wciąż wierzyłaś, że będzie jak dawniej. Doskonale wiesz- powinnaś iść do przodu ale... 
Właśnie te ALE robi taką ogromną różnicę.

W naszym życiu zdarzają się trudne chwile i momenty. Trudna rzeczywistość ale jednak życie toczy się dalej. Nie łatwo się z czymś pogodzić. A zapomnieć jeszcze trudniej, bo tak naprawdę to niewiem czy się da zapomnieć coś do końca. Coś zawsze będzie w naszym mózgu, mimo, że daleko to tak blisko. Nie da się wymazać danych wspomnień .Jedno jest pewne czas leczy rany. Tylko to od nas samych zależy jak ten czas wykorzystamy. 

Życie jest jedno i nikt z nas nie ma pojęcia ile czasu nam zostało na tym świecie. Każdy przeżywa na swój sposób. Jeden może rozpaczać w samotności swojego łóżka a ktoś inny wręcz odwrotnie rzuca się w wir spotkań jeszcze ktoś inny uciekłby jak najdalej. Musi jednak pamiętać o sobie.I zrobić coś dla siebie. 
Właśnie zrobić! . Wiem, że łatwo powiedzieć a trudniej zrobić. I jeśli ktoś przechodzi trudne momenty to już w ogóle dla niego nie będzie miało nic znaczenia.
Jednak pamiętaj, że masz do wykorzystania tak wiele, każdego dnia. Nie jest łatwo, ale rób coś po prostu. Najgorsze co w takich chwilach, możesz zrobić samemu sobie to pogrążenie się w stagnacji, rozmyślanie i najgorsze obwinianie się o coś że po prostu nie wyszło. Chociaż nie jest to najczęściej Twoja wina. Aktywność i wykorzystywanie czasu to najlepsze lekarstwo. Wspaniale jeśli masz obok siebie super ludzi, którzy popchną Cię w tą stronę. Pokażą Ci drogę i utwierdzą w przekonaniu, że warto.Nie pozwolą myśleć o sobie źle, bo to również jest częstym problemem.( ! ) . Wierzę, że każdy z nas może spotkać chociaż jednego takiego człowieka. Jeśli jednak nie, pamiętaj o tym, że masz misję i dasz radę . Jeśli tak nie myślisz, to tak bardzo chciałabym Ci pomóc to zmienić .! Pamiętaj o swojej wartości i wierz w lepsze jutro bo wiara to potęga. Uwierz, że dasz radę chociaż jest tak ciężko . 


źródło: loveit.pl

poniedziałek, 3 marca 2014

bądź .. !


Wokół nas jest dużo ludzi. Mijamy ich na ulicy, na uczelni bądź gdziekolwiek indziej. Jednych nie znamy innych tak  a jeszcze  inni  w naszym życiu są bardzo ważni. 
Każdy z nas ma grupę osób w swoim życiu którzy są ważni tak po prostu . Darzy ich przyjaźnią, miłością bądź innym uczuciem. Po ludzku o nich myśli, martwi się, chce wiedzieć co u nich, ofiaruje swoją pomoc, chce dla nich jak najlepiej. Wszystko jest okej i wspaniale jeśli dwie osoby w mniejszy lub większy sposób podobnie oddziałują. Jednak już nie jest tak fajnie jeśli jesteśmy w pewien sposób olewani . 

Zaliczyć do takich sytuacji można również nieszczęśliwe zakochanie kiedy jedna osoba mogłaby oddać prawie  życie za drugą mimo to ta druga wcale nie musi tego doceniać. I tyle ile ludzi wiele sytuacji. Jednak często możemy zauważyć zwykłe znajomości i przyjaźni jednostronne gdzie jedna osoba       '  dba ' a drugiej nie stać nawet na pytania Co  u Ciebie ? . Kiedy jest gorszy dzień ktoś oczekuje pomocy jednak gdy ten gorszy dzień spotyka Ciebie niekoniecznie może to kogoś interesować . Myślę, że nawet powiedzenie " Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie " doskonale tutaj pasuje. Wiadomo każdy z nas ma chwile kiedy woli być sam, jest nieco egoistyczny ale mamy również uczucia i chcielibyśmy aby ktoś zainteresował się również nami nawet zwyczajnym zapytaniem Jak się dziś czujesz ?. Może to takie trywialne ale ludzie potrzebują takich rzeczy mimo, że nie każdy musi  o tym opowiadać . 

Ostatnio o tym dużo myślałam bo spotkała mnie taka sytuacja. Bardzo to boli i jest przykre ale chyba lepiej się odciąć i iść dalej zamiast non stop inwestować w coś co nie ma chyba raczej zupełnego sensu . Wiadomo, że często należy spojrzeć na to z innej strony, jednak często trzeba również pomyśleć po prostu o sobie. Tak po prostu. 

Szczęściem jest mieć prawdziwych przyjaciół i rodzinę, na których możesz liczyć w gorszych chwilach ale również i w tych dobrych. Nie twierdzę, że powinniśmy ze wszystkimi żyć w idealnych stosunkach i dawać  z siebie w nich 100 % ale być po prostu dla innych takim jakim chcielibyśmy aby inni byli dla nas.



poniedziałek, 10 lutego 2014

nowy początek.



Wiele rzeczy się kończy tak samo mówią, że wiele rzeczy się zaczyna. I tak również dzieje się w tym przypadku. 
Zauważyłam, że znowu się zmieniłam. Zmiany są potrzebne. Ale czy u mnie te zmiany są na lepsze. Jakoś tego nie czuję. Chyba zapomniałam. Zapomniałam o tym własnym ' ja'. O tym, że chcę czegoś dokonać i chcę być lepsza. Pogrążyłam się w stagnacji, która wiem że nie jest dla mnie dobra.  Ściąga mnie do dołu. 

Nie umiem siedzieć w miejscu. Ale ostatnio robię to non- stop. Jakoś się zatrzymałam. Nie mam tu na myśli człowieka bez życia. Ale jakoś tak jest inaczej.I sama nie wiem jak to wyrazić. Jest inaczej po prostu. Chciałabym to zmienić, ale jak ? Jeśli jakoś jest mi tak dobrze ? Ale nie jest wcale, chciałabym się podnieść ale tak wiele rzeczy sprowadza mnie dalej do tego samego. 

Chciałabym pomyśleć o sobie inaczej. Ale nie jestem taka wspaniała. Jestem leniem, ranię bliskich mi ludzi, nie jestem idealna, nie mam wielkich zdolności. Jestem złośliwa, wredna i zazdrosna. Za dużo myślę chyba. 

Nie będę zwalała winy na innych. chociaż wiem, że niektórzy mieli na mnie zgubny wpływ. Nie będę winiła pogody, rodziny, upływającego czasu. Dużo w tym mojej winy. Tak po prostu jestem winna.